wszystko się zmieniło. poza tym zmieniło się niewiele.


zmieniło się wszystko. poza tym zmieniło się niewiele.

na suszarce z praniem wiszą twoje koszule, w kuchni przybyło jedzenia, codziennie budzę się i zasypiam szczęśliwsza niż przeciętnie. w każdej chwili, kiedy przyśni mi się coś złego, mogę złapać cię za rękę, to bardzo przyjemna myśl, choć raczej nie śni mi się źle.

zmieniło się wszystko i wszystko ma się jeszcze zmienić. nasza stabilizacja jest przecież tymczasowa, wciąż marzy nam się więcej. 

chwyciłam byka za rogi, ale to ty dodałeś mi odwagi. dziękuję. 





Nie powiem ci, że twa obecność jest jak dar od losu
Albo śpiew skowronków, albo pierdolony kwiat lotosu
(Raczej jak) o poranku zapach porządnej kawy
Krótki rękaw w letni dzień, zapach koszonej trawy
Pełen bak, pusta droga, seria zielonych świateł
W radiu utwór jednej z twoich niedocenionych kapel
(Jesteś jak) nieoczekiwany zwrot podatku
Długi weekend dla tych utopionych w korpoświatku

0 komentarze :

Prześlij komentarz

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga