bo jest za dobrze nam, bo jest za lekko.


były bunkry. 

mamy swój mikrokosmos, aż strach mówić o nim głośno, żeby nie odczarować, żeby nie zapeszyć. ale co przeżyliśmy to nasze, wsadzone w kieszenie, utrwalone na zdjęciach, zapisane w duszy i w ciele. nagle wszystkie elementy tej układanki trafiają magicznie na swoje miejsce. znajdują się pogubione puzzle. to nieprzyzwoite tak się czuć, a jednocześnie chce się tego więcej. 

0 komentarze :

Prześlij komentarz

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga