sweater weather



sweater weather, sweater saturday 
na swoją obronę mam tylko te nienapisane literki. nienapisane literki piętrzą się we mnie i drapią nieznośnie. pukają od środka do zewnątrz. hop, hop, hop chcemy wyjść. chcemy wyjść historią, wierszem, listem, czymkolwiek. jesteśmy literkami, które mogą zmienić świat, zdają się mówić te literki głupie, literki nierozsądne i naiwne. a duście się tam w środku, myślę odpalając kolejny odcinek Przyjaciół, zupełnie losowo wybrany, obojętnie który. to chyba nazywa się bezradność i podejrzewam, że to właśnie to uczucie, które najbardziej wewnętrznie swędzi. 


ps. zaprzyjaźniłam się ostatnio z instagramem, zapraszam: poetkawpidzamie

0 komentarze :

Prześlij komentarz

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga