odtkankowa tkliwość




"Pat zawsze była w miarę rozsądna, ale żądna miłości, neurotyczna i nieszczęśliwa. Pamiętam ją, jak siedziała na balkonie w za dużym swetrze z rękawami naciągniętymi na dłonie, może paliła papierosa, w każdym razie pytała: "czy w ogóle istnieje coś takiego jak miłość?" i chodziło raczej o to, że jest wydrążona boleśnie w środku. Że woli raczej być sama. Że świat zamknięty w jej układzie nerwowym nie wydostaje się na zewnątrz, ale bardzo ją boli. Że jest bezradna w tak zwanym życiu codziennym. Że jest, krótko mówiąc, jasnoniebieska.
Ulepiłam ją najbardziej z czegoś, co jest samotnym siedzeniem nad brzegiem morza i słuchaniem tych utworów, które poruszają twoimi najczulszymi wewnętrznymi czułkami, ale nikomu nie umiesz opowiedzieć słowami o tym, że brakuje, że czujesz, że przejmuje cię odtkankowa tkliwość."

Małgorzata Halber "Najgorszy człowiek na świecie"




  


0 komentarze :

Prześlij komentarz

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga