co ma wspólnego łyżka z jesienią?




to tylko małe wstrząsy. sejsmiczne drgania. zaraz wszystko pogrąży się w jesiennym letargu. zaczną się jesienno-herbaciane wieczory. znów pozbieram kasztany i wrzucę je do skrzyni łóżka. 

1 komentarze :

  1. Znów zacznie się wspólna egzystencja z kocem i swetrem. Powolne zamienianie się w burrito! :)

    OdpowiedzUsuń

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga