Warto spędzić niemodną, bezsenną noc w pojedynkę.



Nie boję się wracać sama nocą. Nie boję się ciemnych uliczek, nocnych autobusów, Stogów nad ranem, chłopaków w dresach ani pijaczków w parkach. Nie boję się, że ktoś złamie mi nos czy zabierze portfel. Oczywiście, nie chciałabym tego, ale nie powoduje to u mnie napadów paniki. Drżę za to na myśl, że ktoś mi coś obieca, a potem nie dotrzyma słowa. Pocałuje i nie obejrzy się odchodząc. Okłamie. Zawiedzie. Otworzy, a potem zgubi klucz. Boję się tego co ludzie potrafią zrobić innym ludziom z zimną krwią, w imię własnych, nikomu nie znanych zasad. Wiesz, w tej historii nie chodzi o mnie. Jestem tylko jej ułamkiem. Obserwatorem, słuchaczem porannej audycji zwierzeń nad ciepłym piwem. I to co widzę napawa mnie strachem. Nie omijam ciemnych uliczek, omijam ludzi. Wszystkich. Profilaktycznie.




Jacek Podsiadło
"Gwiazdy. Pocałuj mnie po wszystkim"

Wszystko się zmieniło. Poza tym
zmieniło się niewiele. Jest dzwon przy kościele,
półton herbaty w kubku, spanie na wznak na deskach.
Śpią już wszyscy sąsiedzi. Obejrzałem film „Edi”.
Jest coś, co – przypuszczam – trzeba ci opowiedzieć.

Znaczysz o niebo więcej niż wszystkie tamte braki.
Wynagrodziłeś wszystkie niepowetowane straty.
Warto spędzić niemodną, bezsenną noc w pojedynkę.
Ty, tyle światła tuż za mną. A tuż za oknami

Mariański Rów pod nami zasypany gwiazdami.






2 komentarze :

  1. Wszystkie moje noce - senne czy bezsenne - spędzam sama. I zawsze zastanawiam się jak to jest:
    jak to jest siedzieć z kimś w nocy na parapecie i słuchać ulubionej muzyki, mimo chłodnego wiatru oglądać gwiazdy i księżyc; jak to jest pić z kimś w nocy herbatę i opowiadać, mówić, szeptać; jak to jest wyjść z kimś na nocny spacer, iść w ulubione miejsca; ciekawe jak wygląda las nocą. Zawsze mnie zastanawiało i do dziś zastanawia "jak to jest nie być samemu nocą?" .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. N. zazwyczaj jest tak, że ktoś ci zabiera kołdrę, albo ty jemu.

      Usuń

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga