Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie powiesz.



Sama nie umiem stwierdzić czy to słuszny wybór, czy tchórzliwa ucieczka. Wycofanie się ze ślepej uliczki, czy napad paniki przed nieznaną drogą. Wiem tylko, że wszystko we mnie krzyczy: "Nie tak!", choć nie wiem jaki jest prawdziwy powód tego krzyku, skąd się bierze, gdzie się rodzi. Rozumiesz mnie? Nogi zrywają się do biegu, a nic nie stoi na drodze, nie hamuje, nie stawia oporu. Znów ocknę się zdyszana, ledwie łapiąca oddech i zobaczę znajomą okolicę. Nie do końca szczęśliwą, ale bezpieczną. Wpełznę do mojej jamy, zaparzę rumianek, posłucham Natalii Przybysz, zapalę świeczki i sprawdzę czy drzwi są na pewno zamknięte. Wszystkie drzwi. I z tej z głębi pozwolę wyjść sobie jedynie myślami.

Nie umiesz mnie z niej wydobyć. Sprawiasz, że zakopuję się bardziej. Ruchome piaski wspomnień wciągają mnie coraz głębiej i wciąż czekam na rękę, która pozwoli mi się wyjść. To nie jest twoja dłoń. Wiesz jak się oswaja lisa, książę? Czytałam o tym już tyle razy. Usiądź cichutko, przeczytam i tobie. Czytanie komuś jest tak intymne. Zawsze drżał mi wtedy głos.

"Trzeba być bardzo cierpliwym. Na początku siądziesz w pewnej odległości ode mnie, ot tak, na trawie. Będę spoglądać na ciebie kątem oka, a ty nic nie powiesz. Mowa jest źródłem nieporozumień. Lecz każdego dnia będziesz mógł siadać trochę bliżej..."
  
Masz rację, to wcale nie jest proste. Ale nie jesteśmy już tacy młodzi, każdy z nas ma blizny i strupy. Tak łatwo je rozdrapać jednym nieostrożnym ruchem. Dlatego trzeba być uważnym, być czujnym i słuchać. Uchylać drzwi tak powoli, by nie zmącić powietrza. Wsunąć się w nie niezauważalnie, ramieniem, barkiem, sobą. I nie czekać na obietnice.

- Ludzie zapomnieli o tej prawdzie - rzekł lis. - Lecz tobie nie wolno zapomnieć. Stajesz się odpowiedzialny na zawsze za to, co oswoiłeś. Jesteś odpowiedzialny za twoją różę.
  
Więc zastanów się dwa razy, albo dwadzieścia, lub dwieście. I nic nie mów. Mowa jest źródłem nieporozumień. A ja przeczytam Ci Leśmiana, tym drżącym głosem i niepewnym "r". Bo wszystkie inne cytaty i książki czekają aż przyjdzie lub wróci. Nie kto, lecz co. Posłuchaj...

B. Leśmian 
*** (Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz)
  
Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,
Ale w innym sadzie, w innym lesie -
Może by inaczej zaszumiał nam las
Wydłużony mgłami na bezkresie....

Może innych kwiatów wśród zieleni bruzd
Jęłyby się dłonie dreszczem czynne -
Może by upadły z niedomyślnych ust
Jakieś inne słowa - jakieś inne...

Może by i słońce zniewoliło nas
Do spłynięcia duchem w róż kaskadzie,
Gdybym spotkał ciebie znowu pierwszy raz,
Ale w innym lesie, w innym sadzie...

0 komentarze :

Prześlij komentarz

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga