Pozostaje tylko moment.




Uchwycić ten moment, chwilę świecącą jak żarówka, to pstryknięcie palców. Pozwolić podnosić się kącikom ust i świecić oczom. Tylko przez chwilę, ale jak przyjemną. To tak jakby się zdrzemnąć w środku ciężkiego dnia, odlecieć na kilka minut. Potem wrócić, rozkleić zaspane powieki i pośmiać się z własnej głupoty.  



0 komentarze :

Prześlij komentarz

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga