A ja nie jestem żadną świątynią, tylko lasem i łąką - drżeniem liści (...)




Mimbla ze zdziwienia przestała się czesać.
- Lubię cię- odparła. - Nie chcę ci robić przykrości.
- To dobrze- rzekł Wuj Truj.- Ale w takim razie przestań mówić o tym, jakie wszystko jest, i daj mi wierzyć w przyjemne rzeczy.
- Spróbuję- zgodziła się Mimbla.
T. Jansson "Dolina Muminków w listopadzie"
   
   
   

Halina Poświatowska

* * * (Odkąd cię poznałam...)

Odkąd cię poznałam, noszę w kieszeni szminkę,
to jest bardzo głupie nosić szminkę w kieszeni,
gdy ty patrzysz na mnie tak poważnie, jakbyś w moich
oczach widział gotycki kościół. A ja nie jestem
żadną świątynią, tylko lasem i łąką - drżeniem liści,
które garną się do twoich rąk. Tam z tyłu szumi
potok, to jest czas, który ucieka, a ty pozwalasz mu
przepływać przez palce i nie chcesz schwytać czasu.
I kiedy cię żegnam, moje umalowane wargi pozostają
nie tknięte, a ja i tak noszę szminkę w kieszeni, odkąd
wiem, że masz bardzo piękne usta.

1 komentarze :

  1. Ładne :-)
    Pozdrawiam
    wuj-truj (poważnie) :-)

    OdpowiedzUsuń

 
Obsługiwane przez usługę Blogger.

Archiwum bloga